Czy poród to krzyk?

Coraz częściej ciężarne wybierają poród poprzez cesarskie cięcie. Dzieje się tak, najczęściej ze względu na strach przed bólem związanym również z wymaganym nacinaniem krocza. Można wywnioskować, że kobiety nie zastanawiają się nad tym, że zabieg cesarskiego cięcia to ciężka operacja chirurgiczna i w rezultacie jest bardziej bolesny niż poród o własnych siłach. Po porodzie naturalnym, który przebiegł bez komplikacji matka jest w stanie wstać o własnych siłach i szybko wraca do formy. Przy cesarskim cięciu rekonwalescencja często trwa tygodniami.

Moment przychodzenia dziecka na świat można podzielić na trzy okresy. W pierwszym okresie skurcze macicy rozciągają otwór znajdujący się w dolnej jej części, tj. ujście szyjki macicy. Dzięki temu dziecko przedostaje się do kanału rodnego. W drugim okresie dziecko przechodzi przez kanał rodny czyli pochwę. Po ukończeniu tego okresu dziecko jest już urodzone. W trzecim okresie porodu błony płodowe i łożysko zostają oddzielone od ściany macicy i wydalone na zewnątrz.

Każdemu porodowi towarzyszy stres. Tak było setki lat temu, jest tak do dzisiaj. Każda przyszła matka czeka na tą chwilę, gdy gdy maluszek ujrzy światło dzienne. Cieszy się na tą myśl, ale również boi się tej chwili najbardziej na świecie. Opowieści mam, że poród to nieustanne skurcze i ból nie do wytrzymania raczej nie napawają otuchą. Zarazem każda pani pamięta z telewizji audycje, w których rodzące bohaterki wiły się z bólu. Nic dziwnego, że poród kojarzy się z cierpieniem. Ale czy zawsze jest aż tak źle? Czy nie ma odpowiednich zabiegów w tym konkretnym momencie ulżyć rodzącej?

Zobacz także: