Meszki, komary i inne ustrojstwa

Jak każdego roku lato jest trudnym czasem nie tylko przez ekstremalnie wysokie temperatury, ale także ze względu na ogromne ilości owadów grasujących w powietrzu. Muchy, osy, pszczoły, komary, meszki. Wszystkie te stworzenia atakują nas bardzo często w czasie relaksu nad wodą, w czasie leśnych wędrówek, w czasie spacerów ulicami miasta, ale najbardziej denerwują nas, gdy nieproszone wkraczają do naszego domostwa. wpadając na nie na dworze, łatwo je odgonić (uciec jednym, i spotkać kolejne), natomiast w domu – na małej przestrzeni nie ma jak się przed niemi schować – te same nienasycone osobniki atakują wielokrotnie, doprowadzając nawet najspokojniejsze osoby do białej gorączki. Niestety sprzedawane licznie preparaty mają skuteczność niewystarczającą, by zapewnić nam spokój na dłużej niż 15 min. Co nam zatem zostaje? Jednym z najskuteczniejszych sposobów na pozbycie się owadów z domu, są moskitiery. Wiele osób czuje opór przed wieszaniem siatek w drzwiach i oknach, ze względów estetycznych, jednak niestety ani rolety tak powszechnie wykorzystywane w naszych domach nie dają żadnych efektów. Jeśli więc nie chcemy połowy kolejnego lata spędzić na przeganianiu owadów, trzeba poważnie się zastanowić nad ich instalacją.

Globalne ocieplenie – mit, czy fakt

Wiele organizacji pozarządowych, środowisk naukowych, mediów, niekiedy nawet partii politycznych swą działalnością wpisuje się w ruchy wspierające ochronę środowiska. W miastach nierzadko można spotkać fundraiserów namawiających do wspierania akcji organizowanych np. przez Greenpeace. Dowodzi to niemalejącej popularności tematów związanych z ekologią. Na ile jednak przedstawiane publicznie zagrożenia są prawdziwe, czy z kolei są tylko medialną kampanią? Co do tego nie ma zgodności nawet wśród naukowców. Jedni twierdzą, że wpływ globalnej społeczności i przemysłu na środowisko jest wielce niepokojący i w niedalekiej przyszłości niezbędne do życia będzie między innymi uzdatnienie wody osobno przy każdym domu. Nie jest to jednak pewne, bowiem prowadzone są również badania naukowe dowodzące, że roczny udział światowego przemysłu w dostarczaniu do atmosfery dwutlenku węgla to wyłącznie 1% w porównaniu do tego produkowanego przez wulkany. Natomiast efekt cieplarniany będące procesem naturalnym zachodzi niezależnie od człowieka. Jedni wysuwają oskarżenia drugich o wyłudzanie publicznych pieniędzy na badania dowodzące, albo zaprzeczające wpływowi człowieka na środowisko. Kto ma rację w tym konflikcie – tego nie prędko się dowiemy.